Pojawienie się niemowlęcia w domu często budzi w rodzicach potrzebę włączenia trybu sterylnej czystości - następuje dezynfekcja klamek, wyparzanie wszystkiego, co trafia do rąk dziecka, pranie w najwyższych temperaturach.
Nie oznacza to jednak, że każdą powierzchnię trzeba codziennie dezynfekować. W większości sytuacji regularne mycie wodą z detergentem usuwa brud i znaczną część drobnoustrojów. Dezynfekcja jest dodatkowym działaniem, które warto stosować wtedy, gdy istnieje konkretne ryzyko zakażenia.
Spis treści:
Sytuacje, w których dezynfekcja jest zasadna
Istnieją okoliczności, w których silniejsze środki mają sens i nie należy z nich rezygnować:
- Choroba zakaźna w domu, zwłaszcza rotawirusy i inne infekcje przewodu pokarmowego, wymaga dezynfekcji toalety, przewijaka i często dotykanych powierzchni.
- Przygotowywanie mleka modyfikowanego wiąże się z dokładną higieną butelek i smoczków, ponieważ resztki pokarmu są pożywką dla bakterii groźnych dla niemowlęcia.
- Obniżona odporność dziecka, na przykład po chorobie lub przy wcześniactwie, uzasadnia ostrzejszy reżim czystości zalecony przez lekarza.
Poza tymi sytuacjami do codziennego mycia wystarczą standardowe preparaty myjące, a dezynfekcję warto traktować jako narzędzie na wyjątkowe momenty.
Pranie ubranek, czyli higiena bez przesady
Odzież niemowlęca styka się ze skórą wrażliwszą niż u dorosłych, dlatego ważny jest skład detergentu. Delikatny środek piorący bez zbędnych barwników i intensywnych kompozycji zapachowych usuwa zabrudzenia równie skutecznie, nie zostawiając drażniących pozostałości.
Dobrym uzupełnieniem są środki wspomagające pranie przeznaczone do tkanin dziecięcych, takie jak odplamiacze tlenowe radzące sobie z plamami z mleka i pokarmów. Pozwalają one zachować higienę ubranek bez ich wygotowywania, które niszczy włókna i kolory. Pościel, ręczniki i tetrowe pieluszki można od czasu do czasu wyprać w 60 stopniach, natomiast codzienne body i śpiochy takiej temperatury nie potrzebują.
Czy bardzo częsta dezynfekcja „osłabia odporność”?
Nie ma podstaw, aby przedstawiać tę zależność w tak prosty sposób. Badania nad mikrobiomem i rozwojem alergii pokazują, że środowisko życia wpływa na układ odpornościowy, ale nie oznacza to, że należy rezygnować z higieny lub celowo pozostawiać zabrudzenia.
Rozsądna zasada brzmi: regularnie myj powierzchnie i ręce, a dezynfekuj wtedy, gdy występuje konkretne zagrożenie. W domu Fzdrowego dziecka zwykłe sprzątanie, higiena karmienia i bezpieczne przechowywanie środków czystości są ważniejsze niż dążenie do sterylności.
Artykuł partnera
